Tomek Wysocki to jeden z ciekawszych Polskich zawodników. W wieku zaledwie 17 lat został Vice-Mistrzem Polski w Klasie MX2 i reprezentował kraj na EMXoN w Sevlievie w tym roku. Jednak nie spoczywa na laurach i dalej trenuje. Zapraszamy do czytania z nim wywiadu gdzie mówi o swoich planach, Karolu Kędzierskim, upadku w Strykowie i wspomina o Ryanie Dungey'em.
Â
MotoX.com.pl: Jak spędziłeś Sylwestra?
Tomek Wysocki: Sylwestra spędziłem w Żywcu w gronie swoich najlepszych przyjaciół. Jestem bardzo zadowolony. To był naprawdę miły czas. Przez trzy dni mogłem odpocząć od treningów, ale teraz najwyższa pora wracać do obowiązków.
MotoX.com.pl: Złożyłeś jakieś postanowienia Noworoczne?
Tomek Wysocki: Moimi postanowieniami noworocznymi są: jeszcze mocniej trenować niż dotychczas, zawsze dążyć do tego co chce osiągnąć, zawsze dawać z siebie 200% na treningach i zawodach oraz nie poddawać się i walczyć do samego końca.
MotoX.com.pl: Jak oceniasz miniony sezon? 2 miejsce w klasie MX2 to doskonały wynik. Szczególnie ze sporo punktów straciłeś po potężnej glebie w I biegu w Strykowie
Tomek Wysocki: Tak, w Strykowie zaliczyłem poważny wypadek i straciłem sporo punktów. Był to dla mnie pierwszy sezon w klasie MX2 Senior, na cięższym i silniejszym motocyklu(250 4t) dlatego tez brakowało mi kondycji w wyścigach, lecz sezon był i tak dla mnie dobry. Zdobyłem tytuł Vice Mistrza Polski w MX2 w pierwszym sezonie, zaliczyłem również dobre starty w Mistrzostwach Czech i Słowacji, a na koniec sezonu reprezentowałem kraj w Zespołowych Mistrzostwach Europy w Bułgarii.
MotoX.com.pl: Co dokładnie stało się na tym skoku w Strykowie?
Tomek Wysocki: Przed samym skokiem chciałem wyprzedzić jednego z zawodników i wybrałem inny ślad. Wybijając się na najeździe podbiło mi tylne koło i poleciałem na przód niestety nie udało mi się uratować i zaliczyłem bardzo mocną wywrotkę, po której nie potrafiłem jechać tak szybko jak wcześniej. Trochę uszkodziłem motor, straciłem bardzo dużo punktów do Carlosa, ponieważ ukończyłem ten wyścig na 16 pozycji. Ale najważniejsze jest to, że nic mi się nie stało i mogłem ukończyć te zawody.
MotoX.com.pl: Czego Ci zabrakło, żeby wygrać z Carlosem? Były zawody gdzie wygrywałeś z nim. Myślisz, że to kwestia doświadczenia, czy Karol Kędzierski był po prostu jeszcze po za Twoim zasięgiem?
Tomek Wysocki: Karol jest doświadczonym zawodnikiem i wygrał ze mną więcej wyścigów, ale myślę, że główny problem był we mnie, w wyścigach brakowało mi kondycji, puchły mi ręce, popełniałem dużo błędów, wypadek w Strykowie przez, który straciłem bardzo dużo punktów. Przez te rzeczy przegrałem walkę z Karolem. Jednak zdarzały się wyścigi, w których wszystko było ok i wygrywałem.
MotoX.com.pl: Kilka dni temu PZM ogłosił kalendarz na 2012. Zespołowe mistrzostwa odbędą się w Cieszynie. Byłeś na otwarciu tego toru. Jak go oceniasz? To chyba teraz jedna z najciekawszych tras w Polsce.
Tomek Wysocki: Twardy tor, szeroki i bardzo szybki, a zarazem techniczny. Dużo skoków mniejszych i większych. Nie ma czasu na odpoczynek, cały czas trzeba być skupionym i pokonywać bardzo wiele przeszkód. Mnie się bardzo spodobał i gdy przeczytałem, że zostaną tam zorganizowane Zepołowe MP bardzo się ucieszyłem. Z jednej strony mam do Cieszyna tylko 80km, a z drugiej zawsze lubiłem ten tor.

MotoX.com.pl: Wiele osób twierdzi, że polski motocross jest w głębokim kryzysie, że nie ma miejsc do jazdy, że MP upada, a mi się wydaje, że jest coraz lepiej. Pojawia się coraz więcej amatorów, powstają w wielkich bólach nowe miejsca do jazdy, ale powstają do tego coraz więcej imprez organizuje się w Polsce. Jak Ty to oceniasz?
Tomek Wysocki: Poziom motocrossu w Polsce cały czas się podnosi. Przybywa coraz więcej zawodników, ale amatorów. Mało jest młodzieży, a dobrzy zawodnicy nie mogą się dalej rozwijać przez brak sponsorów, co jest spowodowane małym zainteresowaniem ludzi i brakiem relacji w telewizji.
MotoX.com.pl: Od miesiąca panuje kalendarzowa zima, a w Polsce nadal można jeździć. Siadasz jeszcze na motocyklu, czy zrobiłeś sobie od niego przerwę?
Tomek Wysocki: Co do motocykla to przez święta zrobiłem sobie przerwę, ale teraz znowu wracam na motocykl, staram się jeździć przynajmniej w weekendy ponieważ w tygodniu brakuje czasu. Chodzę do szkoły a jak wracam to już robi się ciemno.
MotoX.com.pl: Jakie masz plany na najbliższe miesiące? Pewnie wyjeżdżasz przygotowywać się za granicą?
Tomek Wysocki: Aktualnie trenuje u siebie na Śląsku, ale 1 lutego wyjeżdzam na 2 tygodnie do Hiszpanii, żeby się lepiej przygotować do sezonu, potestować zawieszenie, które przygotowuje mi mój ojciec(Wysocki Suspension) a także poprawić swoją kondycję. Później chciałbym wyjechać do Holandii i Belgii trenować w piasku lecz bez pomocy finansowej nie da się wyjechać i trenować za granicą przez dłuższy czas.
MotoX.com.pl: Jakie zmiany wprowadzasz w swoich motocyklach względem seryjnych?
Tomek Wysocki: W motocyklu głównie dopasowuje zawieszenie pod wagę, styl jazdy, na jaką nawierzchnię, szybkość w firmie Wysocki Suspension. Następnie modyfikacja silnika, zmiana przełożenia na dany tor.
MotoX.com.pl: Jakie masz plany na starty w tym roku? Uda nam się Ciebie zobaczyć w całej serii Mistrzostw Europy?
Tomek Wysocki: Co do planów na przyszły sezon to na pewno chciałbym wystartować we wszystkich rundach Mistrzostw Europy MX2 oraz ADAC MX Masters w Niemczech, następnie Mistrzostwa Polski, a jak będzie wolny weekend to Mistrzostwa Czech lub Słowacji. Jednak to wszystko zależy od finansów, ponieważ bez pomocy ciężko jest utrzymać się w tym sporcie.
MotoX.com.pl: Małe typowanie kto wygra w MP w klasach MX1 i MX2J?
Tomek Wysocki: Kto wygra w MP? Nie mogę wytypować żadnego zawodnika, ponieważ to jest motocross, a w tym sporcie wszystko jest możliwe. Dlatego tej wiadomości dowiemy się po ostatniej rundzie. Wygra najlepszy, najszybszy i ten kto będzie miał najwięcej szczęścia.
MotoX.com.pl: Jak byś mógł coś zmienić w polskim motocrossie co to by było?
Tomek Wysocki: W polskim motocrossie na pewno zwiększyłbym nagrody, wtedy byłaby większa konkurencja, przyjeżdżaliby zawodnicy z zagranicy co jednocześnie podniosłoby poziom. Przydałby się także relacje w telewizji, które pomogłyby czołowym zawodnikom znaleźć sponsorów.
MotoX.com.pl: Który zawodnik należy do Twoich ulubionych?
Tomek Wysocki: Zawsze fascynował mnie Ryan Dungey. Podoba mi się jego styl jazdy, wydaje się jechać spokojnie, bardzo technicznie, a zarazem jest bardzo szybki.
MotoX.com.pl: Jak wygląda Twój typowy dzień?
Tomek Wysocki: Wstaję około godziny 7:00, jem śniadanie, wychodzę do szkoły. Wracam około 15:00, jem obiad, po którym mam z 1.5 - 2h przerwy i idę na trening. Po treningu odpoczywam w domu lub idę spotkać się z przyjaciółmi, jem kolację, oglądam jakiś film i idę spać.
MotoX.com.pl: Co lubisz po za motocrossem?
Tomek Wysocki: Po za motocrossem uprawiam inne sporty (koszykówka, piłka nożna, jazda na rowerze), lecz tylko dla zabawy. Lubię spotykać się z przyjaciółmi, lub po prostu pójść do kina.
Motor.com.pl: Czy uważasz, że PZM powinien w wystawić reprezentację na Motocross of Nations w tym roku w Lommel?
Tomek Wysocki: Moim zdaniem, polski zespół co roku powinien być wystawiany do Motocross of Nations. Może polscy zawodnicy nie są tacy dobrzy jak Francuzi, Niemcy, czy inni, ale zawsze można pojechać i spróbować. Nie zakwalifikujemy się to trudno, trzeba dalej trenować i może się uda za rok, za dwa, czy za trzy lata, a jak z góry będziemy zakładać, że po co jechać jak nie mamy szans, to po co w ogóle trenować i się męczyć, lepiej w domu siedzieć. Jak nie spróbujemy to się nigdy nie dowiemy. Wejdziemy do finałów, czy nie. To nie ważne, ale zawsze czegoś się nauczymy. Ja zawsze chciałem wystartować w najlepszych zawodach, jakimi są Motocross of Nations, więc jeśli PZM wystawi zespół to na pewno każdy zawodnik, który zostanie powołany do zespołu na te zawody, da z siebie 100%, żeby uzyskać jak najlepszy wynik.
MotoX.com.pl Jak oceniasz poziom zawodów u naszych południowych sąsiadów?
Tomek Wysocki: Na Słowacji jest wyższy poziom niż w Polsce, lecz w Czechach jest jeszcze wyższy niż na Słowacji. Jednak nie jest to już taka duża różnica jak pare lat temu. Co roku uczestniczę w Mistrzostwach tych krajów i ciągle uzyskuję coraz lepsze wyniki. W ubiegłym sezonie startowałem we wszystkich, oprócz jednej z rund Mistrzostw Słowacji Seniorów w kl. MX2 i ukończyłem ten cykl na 5 pozycji. Jednak zdarzyło mi się, że prowadziłem jakąś część wyścigu, czy nawet większość, lecz jeszcze oni byli szybsi. W juniorach na Słowacji wygrywałem wiele wyścigów. W Czechach wystartowałem w jednej rundzie Mistrzostw Czech Seniorów i jednej rundzie Juniorów. W seniorach ukończyłem wyścigi na 11 i 6 miejscu, a w Juniorach na 3 i 4. Więc widać, że Czesi są lepsi, ale również jest tam wiele teamów, którzy pomagają zawodnikom.
MotoX.com.pl: Jak myślisz co jest najważniejsze, żeby odnieść sukces w motocrossie?
Tomek Wysocki: Na sukces w motocrossie składa się bardzo wiele czynników, nie ma jakiegoś najważniejszego. Trzeba się poświęcić, bardzo dużo trenować, co zabiera dużo czasu, walczyć do samego końca, nigdy się nie poddawać. Mieć sponsorów, bez nich nie da się utrzymać samemu w tym sporcie jeżdżąc zawodowo. Techniczna jazda, odwaga, dążenie do celu. To są tylko część rzeczy, które mogą zaprowadzić Cię do sukcesu. Na samym końcu tego wszystkiego znajduję się szczęście, bo nawet jeśli będziemy bardzo dobrymi zawodnikami, mieli to wszystko, pieniądze, chęci, wytrwałość, a ciągłe kontuzje i przeciwności losu przeszkodzą nam w osiągnięciu naszego celu, więc bez szczęścia nie osiągniemy tego do czego dążymy, do sukcesu.
MotoX.com.pl: Gdzie widzisz siebie za 5 lat?
Tomek Wysocki: Za 5 lat? Nie mam pojęcia, na pewno chciałbym startować w Mistrzostwach Świata. Nie będę się przejmował co będzie za parę lat, ważne jest to co jest teraz, będę trenował, dawał z siebie 200%, walczył do końca, może się uda, a może nie to trudno, przynajmniej powiem sobie kiedyś: próbowałeś, dawałeś z siebie ile mogłeś, nie udało się ale się nie poddałeś.
MotoX.com.pl: Jeździsz już modelem YZF 2012? Jakie masz odczucia w porównaniu do zeszłorocznego motocykla?
Tomek Wysocki: Aktualnie trenuję na motocyklu z ubiegłego sezonu. Więc nic nie mogę powiedzieć o nowym motocyklu.
MotoX.com.pl: Który z zawodników przechodzących z MX2J będzie największym zagrożeniem dla Ciebie?
Tomek Wysocki: Aktualnie nie mogę wytyczyć jakiegoś zawodnika, ponieważ każdy ma szansę wygrać, nawet jeśli tego się nie spodziewamy. Kto będzie najlepszym przechodzącym z MX2 Junior dowiemy się podczas sezonu.
MotoX.com.pl: Komu chciałbyś podziękować?
Tomek Wysocki: Bardzo chciałbym podziękować moim sponsorom: BetPol, Truck Gigant, JG Sport, Scott, MotoWysocki. Całemu klubowi Motosport Castrol Team. Mojemu Ojcu za to, że zawsze przygotowuje mój motocykl, a przede wszystkim zawieszenie (Wysocki Suspension), które bardzo mi pomaga na przeszkodach, za trenowanie mnie pod kątem kondycyjnym jak i techniki na motocyklu. Mamie, braciom, całej rodzinie, a także moim przyjaciołom, którzy zawsze mnie wspierają w tym co robię. Wszystkim moim fanom jak i tym, którzy kochają motocross. Tym wszystkim ludziom z całego serca chcę podziękować za to, że zawsze są ze mną, wierzą we mnie, wspierają mnie w tym co robię.
Â
foto: Ania Szymula
MotoX.com.pl, Jasimierz