Pitbull wśród motocykli – czyli Pit Bike! Video
poniedziałek, 16 stycznia 2012 21:51

Wszystkie nowości w świecie motocyklowym, a zwłaszcza motocrossowym docierają do nas z USA – gdzie sporty motocyklowe rozwijają się najlepiej na świecie. Nie inaczej było  z Pit Bike'ami – moda na te małe motocykle przyszła zza oceanu i zaczęła błyskawicznie rozwijać się w Europie. A stamtąd przychodzi do nas. W Polsce też coraz wiecej osób pyta o Pit Bike, bo słyszeli, widzieli w internecie, doszły ich plotki, że to fajne. Jak przekonują ekonomiści prawa rynku są niezawodne i gdzie popyt tam wkrótce pojawia się podaż. Ponieważ jest "ssanie" na wiedzę o Pit Bike'ach - oto odpowiedź!



Skąd wzięły się Pit Biki i czym one są? Historia zaczyna się na przełomie wieków, a właściwie – na przełomie tysiącleci. To właśnie pod koniec lat '90 pojawiają się pierwsze Pit Biki, niewiele przypominające obecnie dostępne sportowe fury. Na początku były to malutkie motocykle, którymi zawodnicy sportów motocyklowych jeździli (czy właściwie "wozili się") po parkach maszyn. Stąd ich nazwa: pit – czyli park maszyn. Ich niska cena, niewielkie rozmiary i olbrzymia mobilność sprawiły, że szybko stały się bardzo popularne. Były to przede wszystkim "pięćdziesiąteczki" w dwusuwie, więc nic ambitnego. W USA jednak potrafią robić z niczego coś, a tamtejsi riderzy są wyjątkowo pomysłowi i... nieobliczalni. Trudno orzec kto pierwszy wpadł na pomysł by tymi maluchami wyjechać na normalny tor motocrossowy, ale prawdziwy szał zaczął się w roku 2001 – wtedy pojawił się film Crusty Demons of Dirt 3, na którym można było czarno na białym zobaczyć, że jazda po parku maszyn to nie wszystko do czego zdolne są te małe maszynki. Na Pit Bike'ach zaczęto jeździć po torach i skakać na hopach. Na razie tylko dla zabawy, ale rynek dość szybko odpowiedział – w 2002 roku Kawassaki wypuszcza pierwszy Pit Bike przystosowany do jego nowych zastosowań. Fura ta ma już znacznie porządniejszy silnik 110 w czterosuwie i jest przystosowana do użytkowania przez "dużych ludzi" do jazdy na torze.

Od tego momentu poszło błyskawicznie. Pit Biki zalały USA prawdziwą falą i szybko stały się pełnoprawnym sportem motocyklowym. Dziś w zawodach Pit Bike startują tysiące zawodników na całym świcie, w wielu różnych konkurencjach, istnieje wachlarz producentów oferujących motocykle o pojemności do 160 cm3 rozwijające prędkości przekraczające 100 km/h i przysosowane do wyczynowej jazdy na zawodach.


Na Pit Bike'ach rozgrywa się przede wszystkim wyścigi tzw. Pit Bike Racing – czyli po prostu motocross (oczywiście o nieznacznie zmienionych zasadach np. co do czasu jazdy), oraz wyścigi Pit Bike Supermoto – czyli wyścigi płaskie na torach gokartowych, które – ze względu na ciasne tory i małe motocykle - są często areną bardzo zaciętej walki, w której bronią stają się nie tylko motocykle, ale też łokcie, kolana, a niejednokrotnie i pięści. Ponieważ przewrotki na Pit Bike'ach są stosunkowo bezpieczne ze względu na ich niewielkie gabaryty i mniejsze prędkości – przewracanie czy spychanie z drogi przeciwników jest zazwyczaj traktowane jako element dobrej zabawy. Coraz popularniejszy staje się też stunt na Pit Bike'ach – mniejsze i lżejsze motocykle otwierają szerego nowych perspektyw. Oprócz tego pojawiła się całkiem nowy pomysł na wykorzystanie małych motocykli tzw. Pit Park – czyli jazda Pit Bike'ami na skate parkach. Niektórzy wkręceni w BMXy ludzie dostrzegli w Pit Bike'ach nowe możliwości i robią na nich naprawdę niesamowite rzeczy. Warto też wspomnieć, że plagą dla m.in. brytyjskiej policji są nielegalne wyścigi uliczne (czy właściwie uliczno-chodnikowe) Pit Bike'ów.


Mało kto dziś pamięta, że przedrostek "pit" wziął się od parku maszyn. Dziś bardziej popularne (i bardziej odpowiednie) jest jest porównanie Pit Bike'ów do PitBull'i wśród motocykli.


Dalsza część tej historii... Leży w Waszych rękach. Pit Biki wchodzą właśnie na polski rynek, wkrótce też mają zacząć być organizowane pierwsze wyścigi Pit Bike w Polsce. Pierwszy oficjalny dystybutor Pit Bików w Polsce firma ProPitbike założona przez zawodników sportów motorowych oferuję całą gamę Pit Bików, Angielskiego producenta firmy Stomp.  Przed rozpoaczęciem sprzedaży na Polskim rynku,  chłopaki z Pro Pitbike dali Stompom nieźle popalić. Testy przerosły ich najśmielsze oczekiwania, co widać w poniższych filmikach.



Więcej informacji na: www.propitbike.pl

Kontakt: www.propitbike.pl

Tel: (48) 22 219 50 58

Mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

 

Źródło: www.propitbike.pl



Komentarze (9)
  • xxxk
    Z tego, co wiem to podobno w USA zakazano sprzedaży tych małych motocykli, bo są nie bezpieczne pod względem technicznym wadliwy materiał ..... nade in china
  • Neo
    Jak nie wiesz dokladnie, to po co siejesz zamet ludziom w glowach? Napisz cos madrego, jak juz sie dowiesz na pewno. Poza tym jestesmy w UE i tu panuja nieco odmienne przepisy. Mi sie akurat bardzo podobaja pitbike i chetnie bym sie przejechal w wersji SM.
  • Zed the great
    ogladalem te motorki i calkiem solidnie sa wykonane jak na pit bikei jakie widzialem oferowane w polsce, a goscie, ktorzy je importuja tez na testach nie oszczedzaja motorkow, tak wiec widac ze sie nie boja o to ze cos sie popsuje tak jak w tanich odpowiednikach. jak bym zobaczyl jeszcze backflipa na tym pitbiku to juz bedzie dla mnie wystarczajacy test wytrzymalosci ;-)
  • col
    Neo to sobie możesz kupić obrazu wózek inwalidki, bo ja tez kiedyś czytałem ze te motorki to jeden wielki nie wypał
  • manhet
    Można powiedzieć, że w pewnym stopniu próbowałem tego wariantu. Wprawdzie moto "Made in China" ale zabawa kozacka... Niestety w moim sprzęcie po kilku skokach zawieszenie poszło się je... więc długo nie polatałem, jednak czy to jazda na gumie, czy stopale można tym robić na wypasie. Tak jak już kolega wcześniej powiedział, gleby też milej przychodzą i nie dają się tak we znaki, jak na normalnych, crossowych sprzętach.

    Osobiście też bym się pisał na coś, co wytrzymałoby częste gleby i równie ciężkie katorgi
  • tommi  - Solidne
    Cała prawda ! motory typu Stomp 140 - takiego mam to nic innego jak zmutowane do granic możliwości wielki Hondy CRF 50 lub KAWA KLX / Technicznie trzeba jedynie pilnować ustawienia zaworów , i dobrze wyregulować gaźnik bo nowy ma to poprzestawiane, zawias to replika MARZOCCHI i jest bardzo trwała. 17 koni przy 60kg daje prawie jak 125 , tylko że od dołu mam max mocy z manetki ! przy tym rozmiarze kopie że hej. JA bardzo sobie chwalę bo można naprawdę polatać jak smok ! miałem wcześniej RM125 i KTM 200 SX więc wiem co piszę . Co do awaryjności - ja jestem po jednym sezonie i poszedł uszczelniacz lagi, wymieniłem za 40 zł kpl. W usa sprzedaje siętego tysiące / włochy UK .Maszyny tego typu BUCCI MOTO potrafią kosztować w spec factory 2x tyle co nowy KTM wczytajcie sie w temat zanim coś napiszecie !!!
  • Anonimowy
    co to ku !# jet za reklama taniego chinskiego gowna? ten portal juz chyba bardzie nie moze sie zblaznic... tak mozna w ogole napisac ze to ma cos wspolnego z normalnym motocyklem? i porownywac do ktma? ostatni raz wlaczylem ta strone, zenada... jak kogos kiedys na tym zobacze to go wysmieje...
  • do Anonimowy
    Hej Anonimowy ale z Ciebie tchórz nawet nika nie wpisałeś, a kłapiesz dziobem ...
  • maluch1990  - Mam Pitbike !
    Mialem chnskiego pitbike za 1300zl i rozpadl sie w 2 miesiace potem oczywiscie chcialem jakosci kupilem KTM 125 SX z 2004r. Hamulce, zawias, silnik marzenie.
    Mocy za malo kupilem CR 250 07r. Jest moc zawias i wszystko czego zapragniesz od crossa :) Jakies 4 miechy po zakupie Hondy kupilem Pitbike Xmotos za 2000zl. Ten jest o niebo lepszy od poprzedniego chinola. Ale Panowie ! Nie istnieje takie cos jak CROSS vs PITBIKE ! Posiadam obydwa i to zupelnie inne zabawki. To jak bys kupil Yamaha R1 i jezdzil bys nia do sklepu - bez sensu. A co nie mozna miec przecinaka i skutera ? A jakos nikt nie porownuje ich mocowo...
    Zabawa na pitbiku jest super, a jezeli jest fajnie to czemu go nie kupic ? Mam normalnego crossa co nie przeszkadza mi smigac tym malutkim ;) Jazda na gumie tym malutkim to czysty FUN :D !
    Acha i jeszcze utrzymanie. Jak ktos jezdzi na powarznym sprzecie to ponosi powazne koszty. Spokojnie spalisz 3000zl w benzynie na rok a gdzie reszta ?
    Przy nim koszty utrzymania pitbi...
Komentarze
Twoje dane kontaktowe:
Komentarz:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img]   
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:

Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
Aby odświeżyć kod, naciśnij rysunek przedstawiający kod.

Zabezpieczenie
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

Czy jesteś człowiekiem?
Nie  Tak  Nie wiem
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama